Compártelo



Panama, Bocas del Torro, The beach and doing abolutely nothing time

News: My SLR camera was stolen, my laptop died, but I am still happy. I have lost photos from Nicaragua San Juan de Sur where I was surfing, partying and deep sea fishing, I lost photos from Monteverde in Costarica where I trekked the freaky cloud forest and took the best in the world canopy tour followed by the Tarzan (bungee style) jump. Then few shots from the arty colonial capital of Costarica San Jose. Luckily I have lost only few shots, since the rest I managed to backup at the second hardrive plus I had sent dvds back home when I had been in Guatemala. Anyway while I need to find a spot to repair my laptop I can not realy published shots from Costarica and Panama in a proper quality and size. Give me few days to find a solution.

3 comments

  1. Hmmm... A możesz powiedzieć w jaki sposób kradzione są aparaty w tych rejonach? By przestrzec innych. Powoli chyba stajesz się ekspertem w tym temacie. :S

    ReplyDelete
  2. Anonymous2:30 PM

    Aparaty sa kradzione na rozne sposoby.

    1. W trakcie robienia zdjec, ktos wyrywa aparat z reki i ucieka. (bardzo czesty przypadek)

    2. Z pokoju hotelowego, rada - zamykac wszystkie torby na szyfrowy zamek i przywiazywac kablem do lozka. Ale jak zlodziej ma czas i to nie pomoze.

    3. W trakcie beztroskiego lanczu lub kawki, ktos sprytnie odwraca twoja uwage na sekunde po czym torba z aparatem sie ulatnia, nikt nic nie wie. (tak bylo z pierwszym aparatem)

    4. W trakcie jazdy autobusem, przysypiasz i nie wiadomo jak i skad zawartosc twojej torby sie zmniejsza nawet jesli dobrze pilnowana i zabezpieczona.

    5. Zatrzymuja Cie na ulicy z maczetami i nozami i masz do wyboru albo bawic sie w Bruce Lee albo oddac wszystko co masz przy sobie.

    6. Umawiasz sie z lokalna dziewczyna i jak masz pecha idziesz pod przysznic a w tym czasie ona wie co robic i gdzie szukac...

    7. Upijasz sie i wpadasz do wody ze pomostu lokalnego baru wraz a apartem (np jak pewna szwedka zademonstrowala wczoraj).

    8. W pewnym momencie podrozy przypominasz sobie ze fajnie byloby zrobic zdjecie siegasz do torby a tam pusto, nie wiesz kiedy co i jak (tak bylo z moim ostatnim)

    Generalnie im wiekszy aparat tym wieksze szanse ze wpadnie w oko zlodziejowi ktory poczeka na moment nieuwagi. Im wiecej robisz zdjec w "podejrzanych" miejscach tym wieksze szanse ze sie pojawi zlodziej. Takze rada dla wszystkich: Aparat rzecz nabyta najwazniejsze sa zdjecia, robic backupy jak czesto sie da, ja mam dodatkowy dysk twardy i co kilka miesiecy wysylam plyty dvd ze zdjeciami do domu.

    Poza tym sa ubezpieczenia od kradzionego sprzetu ja niestety nie mialem. Blad.

    Jak sie nie ma szczescia to trzeba sie przygotowac, w razie czego nie panikowac i jechac dalej.

    Pozdro,
    F.

    ReplyDelete
  3. Ok, dzięki za tipsy. Zycze jak najmniej zlodziejstwa na drodze. Pozdrawiam, Szymon.

    ReplyDelete

Would you like to share something with me?